czwartek, 16 lipca 2015

nie rób scenek.

- Well, Stiig, you know, usually I don't have dreams. But now, two days in raw, I dreamt about the reception. You know, two nights nightmares...

- Well, I know, we all have them.

Czas leci jak szalony, the hours and the hours after the hours, jak szalone, jest ich zbyt mało, żeby myśleć nad tym co się dzieje. Jestem zmęczona, już. Chyba jestem po prostu słabsza niż kiedyś, albo mniej zdeterminowana niż kiedyś. Przyjechałam zmęczona i stan zmęczenia tylko się pogłębia. 

Intensywnie myślę jedynie o tym czy moje wymarzone wakacje to wrzesień w Warszawie (oj chyba tak), czy może wrzesień w Albanii, czy może wrzesień w Amsterdamie, czy może... Sama nie wiem gdzie. Warszawa brzmi tak dobrze. Chciałabym po prostu popisać spokojnie. Tyle. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz