niedziela, 19 kwietnia 2015

praca zakładkowa.

myślenie zakładkami. niemożność koncentracji na jednym tekście, bo po pierwsze sam w sobie jest intertekstualno-hiperłączony z całym światem (ile kliknięć trzeba, żeby połączyć stronę na wiki o JPII z tekstem o kandyzacjach papieża na kripo?), po drugie jest jednym z wielu otwartych okien, więc myślisz symultanicznie o tych wszystkich innych otwartych, o tym youtubie, fejsie, gmailu i, najgorzej, innych tekstach, które masz do przeczytania i tych, które czekają na otworzenie. komunikat, wydarzenie, jeszcze realne się wbija tylnymi drzwiami, jak to, wydarzenie? teraz? w niedzielę, w niedzielę przecież nigdzie się nie chodzi. 

stąd mniej wydajny komputer prowadzić może do bardziej wydajnej pracy, bo czekasz aż się otworzy dana strona na tyle długo, że może się nie opłacać sprawdzać jednocześnie newsów na gazecie i czytać o sankcjach wobec terrorystów. szczególnie, kiedy youtube na nim nie działa, głośnik nie działa i właściwie to nie masz wcale ochoty oglądać filmiku, który nakręcili bibliotekarze w Stanach, bo wcale cię nie obchodzi i po chwili i tak będzie po prostu grać w tle, podczas gdy obrazki cię ominą. 

i'd rather be a girl whose thought are in the shape of white pages and size A4. how to turn offline if there's such a world online?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz