#biologiczność
dajcie mi więcej niż 0 stopni, najlepiej na tyle, żebym mogła iść na przerwę bez kurtki.
dajcie mi spokój od szkoły.
dajcie mi cudem odnalezione słuchawki i mój eklektyczny zbiór złotych nutek.
dajcie mi siedzieć nad [jednak] moimi tematami.
a dam wam jednego spokojnie-wychillowanego-człowieka-z-przyjaznym-wobec-świata-nastawieniem-człowieka więcej.
akapit po akapicie, nie w bólach, raczej w momentach zamyślenia z wpatrzeniem w szaro-zielonkawe niebo, które już niedługo będzie wściekle niebieskie [ja wiem to], książki same się znajdują, pomysły same kiełkują, nawet nie przeszkadza mi to, że dziś tylko na chwilę, poczucie poruszenia, jest super, praca jest dobra.
[aż mam ochotę napisać maila do Waśkiewicza: Panie, ja magisterkę piszę, daj mnie pan spokój od jakiś karnych prac, nie ma mnie za co karać, ja pracujem, na boga!]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz