czwartek, 21 stycznia 2016

na chłodno.

wzrost wysokości kroków nad poziomem morza, o może cal, przy czym jakby nie patrzeć chodzenie po wodzie, spowalnia, chociaż chęć bycia już na podłogach i posadzkach przyśpiesza przebieranie nogami - to nie działa. męczy niemożność posiedzenia na słońcu, tego momentu styku z glebą, którego nie chcesz przerywać pospiesznym wstaniem, tak jak by to miało miejsce, gdyby teraz gleba została zaliczona. 

skup się mimo zimy. teraz to już naprawdę (przed) przed przedostatnia sesja. 

[edit] a co by było gdyby nie było partii politycznych przy jednoczesnym zachowaniu instytucji istniejących w obecnej formie? gdyby partie były zakazane, sojusze tworzone przez indywidualnie wybieranych parlamentarzystów ad hoc, w konkretnych sprawach. bliżej, w jakiś sposób, demokracji bezpośreniej, przy jednoczesnym zachowaniu reprezentacji. im dłużej od 4 minut o tym myślę, tym bardziej nie wiem jakie są zalety systemu, w którym występują partie. za dużo uproszczeń, za dużo rezygnacji z samodzielnego myślenia, za dużo protekcji i wchodzenia przez szyld. nie wiem. focus mazur, a nie gdybasz. [/edit]

1 komentarz:

  1. http://www.donieba.com/images/900-projects/0004_ewagordon.jpg

    OdpowiedzUsuń