wtorek, 13 października 2015

warstwa symboliczna.

W sumie to nie trzeba o nią dbać, ona dba o siebie sama.

Izaak.
Abraham.

Tak było, więc myśl komparatystyczna potwierdzona.
Trailary życiowe, spoilery nieodczytane, myślenie magiczne.

Trust-the-situation isjus, ale póki cierpliwość od potwierdzania, ogar.
No-self-trust isjus, skoro tak bardzo dzwonię (trochę heheszki, trochę #seriously?), ogar.

___

Przymuszanie się do szkoły. Nieprzyjemnie. Rykoszet primo braku wakacji, secundo o rok za długo, tertio ile humanistyki można znieść. Wpada się aż w te myśli "trzeba by zbadać dlaczego badanie żydów". A może to tylko zatoki, wyjdę na prostą i znów będzie miło.  

Wpada się aż w tę myśl, że może po prostu zbyt wielu męskich prowadzących (wielkie społeczeństwo uderza w jednostkę), a nie każdy jest MM. A może po prostu wymyślam. Z dwojga złego lepiej w tę stronę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz