staram się myśleć o oddychaniu.
nie wpadać w sidła własnych klasyków.
siebie przerosnąć, być lepszą dla ludzi, być lepszą dla siebie, słuchać bardziej, być czujniejsza, a przede wszystkim: być odważniejsza, nie dać się nierozmawianiu o emocjach, być uczennicą przybranej córki Kanta, być emocjonalną uczennicą M. Mazur: update na wrzesień 2015.
nie bać się, przede wszystkim się nie bać. nie bać się, nie bać się, nie bać się braku odpowiedzi, nie bać się braku w ogóle, nie bać się.
znów polubić (albo nawet bez znów, jak długo ja się z sobą samą bez nikogo lubiłam? dwa miesiące? cztery miesiące?) siebie jako kompana, chcieć coś robić dla siebie, chcieć coś robić, chcieć robić rzeczy. i nie czekać, nie czekać na to wszystko, co może nigdy nie przyjść.
odwagi. całemu światu życzę bycia M., którą swoją drogą pozdrawiam (po raz kolejny). odwagi, uwagi i staranności.
[epilog] i kiedy sprawdzałam obecność lizaka w kieszeni pomyślałam, że co jak co, ale intuicyjnie przynajmniej dbam o warstwę symboliczną #borntobedramaqueen [/epilog]
powroty do siebie: własny pokój i 300 funtów. moja droga, you were so wrong, 300 funtów to chyba na pokój
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz