środa, 3 czerwca 2015

sceny.

kiedy sobie myślę o tej sytuacji z boku, to musiało wyglądać zajebiście zabawnie. 

wparowuje X do sali Y, w której nigdy nie był i nie powinno go w niej być, czy coś się stało, owszem się stało [mode wegottatalk: on] rozmowa. teraz. [mode sajkopat: on] Zza drzwi głowa KW [mode zcentrumwidacnajwiecejbeka: on], klucz, nie ma klucza, X przesuwa krzesło, bo ktoś nie zasunął, stop, KW out, klucza nie ma, to teraz miła część: proszę, to za wszystko i list (może ja przeczytam...?) nie, chwilę, teraz już nie będzie miło, a teraz jak to, a teraz kiedy, [bo dlaczego to ja naprawdę rozumiem, trzeba być straceńcem, żeby chcieć tu zostać] no i jeszcze że my, że nie tylko ja, ale ja strasznie, więc ja tutaj, więc [mode crymeariver: on], i on, i on, i ona, i ona i cholera wie kto jeszcze (nie wiedziałam) nie no spoko, czarne kwadraty formularzy ankiet nic nie mówią? 



to ja może rozładuję atmosferę. żart okolicznościowy.



no to może chodźmy?

no to ok. no to tak i tak, i to i tamto, ok, ok, ja rozumiem, no jasne, ale drugi raz? i to i tamto i jeszcze coś, rozumiem, racja, ja wiem, po prostu... no po prostu serduszko łup [mode didireallyusewordserduszko: on]. 

ciśnij mazur głupcze, dość ci tych emocji. widzisz, bez nich to dopiero jest życie wówczas to [mode highlife: on].

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz