mazur, i po co to wszystko i tak nigdy nie będziesz koksem, siema.
zatem oddech.
projekt #25zmian na 25-lecie. Czego by nie zmienić. Przykro mi. Albo może nie. Inaczej: przykro mi, ale jestem w stanie jakoś to zracjonalizować. Albo i nie. Nie wiem. Nie no, przykro mi. Zwyczajnie mi przykro, że kimś takim się stałam i chociaż wydarzyło się to co najmniej 10 lat temu, a może i więcej, to i tak mi przykro.
Może spróbuję chociaż to trochę ogarnąć. Czasem to przecież robię. Staranności więcej na każdym kroku, autocenzury i autokontroli. Czy ja naprawdę myślę tak jak mówię?
oddech. Już i tak nic nie pomoże. Obrzydliwe to wszystko. Język obrazem rzeczywistości. I jak tu pięknie mówić o tym jak bardzo jest paskudnie. I jeszcze nagroda nie czeka mnie żadna, czeka mnie chora atmosfera i tyrka na kuchni, jak pięknie. Tylko po to, żeby za rok o tej porze było tak jak teraz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz