czwartek, 28 maja 2015

a tymczasem.

w Bośni na stopro jest pięknie.

stąd jeździmy do Meksyku badać potomków Azteków i stąd jeździmy na wakacje na Bali, trochę sami nie możemy znieść codzienności przez nas wytworzonej. Tak, tak, absolutnie nie możemy jej znieść na dłuższą metę. Tam też jest strasznie, ale jakoś bardziej transparentnie strasznie.

i najgorsze jest to, że w mikroskali to kumulacja wolnych wyborów. wyborów. huehue. heheszki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz