niedziela, 9 listopada 2014

zasad-niczo.

nic co dzieje się zbyt szybko nie kończy się dobrze. także troszkę obawa związana z intensywnością ostatnich dwóch dni. troszkę, bo zarazem dwa dni nie rodzą zbytniego przywiązania do tematu i w razie jego wyparowania owszem będzie szkoda, ale i przecież to nie jest tak, że TINA. 

jednocześnie jednak byłoby to bardzo zaskakujące i dość przyjemne, gdyby ułożyło się klawo. tak po prostu - bezwisiłkowo klawo. wszyscy kumple nie od zawsze byli kumplami, kiedyś coś się wydarzyło, bywało intensywnie, różnie bywało, ale przecież niektórzy kumple są na zawsze kumplami. 

a mamy wspólne elementy mianownika. to zostało ustalone. obawa obawą (Polska Polska, hola, hola), zawsze można wsiąść do jakiegoś tira, tirowcy przecież raczej biorą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz