nic co dzieje się zbyt szybko nie kończy się dobrze. także troszkę obawa związana z intensywnością ostatnich dwóch dni. troszkę, bo zarazem dwa dni nie rodzą zbytniego przywiązania do tematu i w razie jego wyparowania owszem będzie szkoda, ale i przecież to nie jest tak, że TINA.
jednocześnie jednak byłoby to bardzo zaskakujące i dość przyjemne, gdyby ułożyło się klawo. tak po prostu - bezwisiłkowo klawo. wszyscy kumple nie od zawsze byli kumplami, kiedyś coś się wydarzyło, bywało intensywnie, różnie bywało, ale przecież niektórzy kumple są na zawsze kumplami.
a mamy wspólne elementy mianownika. to zostało ustalone. obawa obawą (Polska Polska, hola, hola), zawsze można wsiąść do jakiegoś tira, tirowcy przecież raczej biorą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz