poniedziałek, 5 listopada 2012

podmiot.

no a jakże, nie, że sobie dodaję, ale podmiot. miałam chwile pokusy pozrzucania odpowiedzialności, żeby dostać scenariusz (aluzja, Banan Banan!), pomyśleć: "a, to taką dobrego fachowca (Ż-aluzja!) mam grać? oks, niech się dzieje wola reżysera". chwilo, byłaś piękna, przeminęłaś (aluzja, Hejka Halo!), pomysł na oddanie się w ręce dziania się minął, teraz już wszystko wiem, wiem co robić, prostuję ścieżki. racjonalizacja, jak najdalej posunięta racjonalizacja nieracjonalna.

życie łapie za kolana. 

2 komentarze:

  1. jak się prostuje ścieżki kiedy już nie ma ścieżki?
    powiedz

    OdpowiedzUsuń
  2. bezdróżnik? szuka się nowej drogi? nie wiem?

    OdpowiedzUsuń