no a jakże, nie, że sobie dodaję, ale podmiot. miałam chwile pokusy pozrzucania odpowiedzialności, żeby dostać scenariusz (aluzja, Banan Banan!), pomyśleć: "a, to taką dobrego fachowca (Ż-aluzja!) mam grać? oks, niech się dzieje wola reżysera". chwilo, byłaś piękna, przeminęłaś (aluzja, Hejka Halo!), pomysł na oddanie się w ręce dziania się minął, teraz już wszystko wiem, wiem co robić, prostuję ścieżki. racjonalizacja, jak najdalej posunięta racjonalizacja nieracjonalna.
życie łapie za kolana.
życie łapie za kolana.
jak się prostuje ścieżki kiedy już nie ma ścieżki?
OdpowiedzUsuńpowiedz
bezdróżnik? szuka się nowej drogi? nie wiem?
OdpowiedzUsuń