środa, 2 grudnia 2015

dlaczego nie zima.

dzielność w świetle słonecznym
możność robienia rzeczy
skupienie mas o menos
(bez akcentów)
dopóki jasno daje się z sobą jakoś dogadać
rozbite na wersy byłoby
daje się z sobą
jakoś dogadać

a po powrocie do domu, który zawsze po zmroku zimą,
albo po prostu po zmroku, jeśli niewychodzenie,
wątpliwości, nieufność, niezrozumienie
byle im nie nadać hashtagów

i teraz światło, które,
gdyby warstwa symboliczna była naturalna,
wiem, że nie jest, ale gdyby,
powinno wywlekać prawdę,
więc wiem, że to nie jest wiążące,
ale załóżmy, że w takim razie tamte trzy
(z których największe jest niezrozumienie)
z prawdą nie mają nic wspólnego,
to zima dlatego nie, bo przez nią
po ciemku częściej się przekłamuję.

[edit z niespania] a gdyby nie było #wielkiesłowa (pars pro toto) to byłoby ze mną krucho [/edit]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz