ludziom. więc sobie też. dzisiaj wybaczę sobie chwilę namysłu: a może nie pojadę w ogóle? skoro się nie wyrobię między 11:00 a 15:00 to może w ogóle nie pojadę? wybaczę sobie momenty, w których świadomość równoległości zostaje wyparta i ustępuje instynktowi podążania za instynktem prze-trwonienia się, rozdrobnienia się na tysiące, oddania się na rozdanie. 7,9. 13. zawsze coś z 3 i 1, zawsze coś. od zawsze właśnie tak.
You're right, I should. but I won't.
bo wybaczam to sobie. to i wszystkie inne powody, z których powinnam. w pogoni nie mam czasu na przeglądanie się we wstecznych.