czwartek, 3 sierpnia 2017

tired as fuck...

robię się równie niemiła co społeczeństwo.

nice.

tracę łatwo cierpliwość, jestem rozdrażniona, wiem, że wszystko jest ok, ale mam amplitudę nastroju jakbym po prostu już nie mogła i wiedziałam, że tak będzie i tak jest, i wanna rest.

muszę życie swe odmienić, znowu. trzeba się ogarnąć. szybciutko. raz raz. co by tutaj. nie mam nawet już o czym pisać, zaraz nie będę miała o czym gadać nawet, tak to się składa, kiedy pracoholizujesz i masz przepracowanie, a nie przepracowane, że nic z tego ciekawego suma summarum albo sumarum nie wychodzi. 

stop, kur. idź ze sobą samą na kawę, nie uciekaj w lekturę kolejnej książki, postaw się przed faktem niedokonanym i ogarnij co źle robisz. byle szybko.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz