no więc poszło, spadło się, pobyło się na dole, a teraz wszystko styka, bo czekam na odpowiedzi na maile, jest super.
uparłam się na uchodźców i właściwie już z tego jestem zadowolona. znów pisanie o czymś, co jest ważne a nie o problemach pierwszego świata, jest super. klepnij mi to, klepnij i daj mi się pogrążyć w stanie wyjątkowym, coby ta codzienna nienormalność widziana była z odpowiedniej perspektywy. i wisi mi problem prawny czy jego brak, problem moralny jest problemem prawnym i to wy macie problem, jeśli tego nie widzicie #agresor
uparłam się, że jestem w stanie niewyjątkowym dzielna, bo co by było gdyby był stan wyjątkowy i w ogóle trzeba się cieszyć, że go nie ma i też trzeba sobie dawać więcej przyjemności, grać w karty i w Heroesy nie tylko w wakacje i się tak nie napinać, bo przecież i tak jest twarda #agresor
także powoli robie sobie rzeczy, pójdę to tu to tam, zapytam o jakiś papier, odbiorę sobie indeks, pieczątkę na legitymacji, umówię się na test, wyślę kilka maili, poczekam na odpowiedzi, grunt to mieć na co czekać, a jesienią 2017 będzie plama w Zittau i myślę sobie, że fajnie by było zobaczyć, why not.
nie ma zgody na autodestrukcję.