czyli wobec pytania o sens i jakikolwiek plan, cel, cokolwiek, głupie życzenie świąteczne, jestem bezradna. po prostu mam mniej czasu, żeby się nad tym zastanawiać. oczywiście jako mistrz kreowania czasu nadal mam go wystarczająco dużo, akurat na te pytania zawsze się znajdzie. ale przynajmniej jest go mniej. na mój utarty szlak z góry zawsze czas się znajdzie. wkurwia mnie oczywiście niemiłosiernie. nierzadko. wkurwiam się oczywiście niemiłosiernie. nierzadko. ogólnie: brak autoidentyfikacji. spójności. antykoherencja. utożsamiam się z sobą w tym wkurwie. jestem sobie jedna.
idę zobaczyć dymiący skłot. ciao.
[edit] jak na hipotetyczność zagadnienia długo myślałam nad kwestią łuszczycy. to trudniejsze niż HIV. HIV jest prosty. ale wniosek mniej więcej jest taki, że to, co może sprawić, że zniknę to zachowanie. nie łuszczyca. [/edit]
[edit] jak na hipotetyczność zagadnienia długo myślałam nad kwestią łuszczycy. to trudniejsze niż HIV. HIV jest prosty. ale wniosek mniej więcej jest taki, że to, co może sprawić, że zniknę to zachowanie. nie łuszczyca. [/edit]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz