Także afabularnie, żeby nie zbluźnić - notka z, często określanej jako czarna, dupy, wizyjna:
Mój alfabet wielkich liter, w którym po A jest N, po M - G, p wymawia się z e i zawsze małą literą, MKF stanowi zgłoskę... Osobny słownik, jakieś pe9. Kod, język skojarzeń - oddanie się słowom - wyrozumiały dla nierozumiejących Znaczących Innych (element znaczący i oznaczany) i znajomych nieznajomych (znanych nieznanych). Aluzje jak notatki w kalendarzu, nieuniwersalne - miło będzie, kiedy chociaż od X do pe się uwspólnotowi.
Założenia poznawcze wykonane. Założenie podstawowe - not really (tonem Richarda reagującego na stwierdzenie 'But you still have good days').
W każdym razie gdybym mogła wybrać miejsce na ziemi, w którym miałabym zamieszkać, zapytałabym: a może mi Pan/Pani powiedzieć, gdzie nie będzie mnie boleć głowa? I niekiedy jawi mi się to tak kuszącym, że - mając gwarancję - rzuciłabym wszystko i pojechała do w... czarną dupę?!
Tak, pogrywam z wieszczym sacrum, postcząc klamrą kompozycyjną profańską. Ale ze mnie bluźniar i postmodernista.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz