czwartek, 25 kwietnia 2019

meh.

wszystko ok, ale mam jakąś straszną anxiety. wysłanie maila: problem. zadzwonienie: problem. boję się, wstydzę się, nie chcę się ustawiać w pozycji do bycia zjechaną, ogólnie wszystko problem. potem, kiedy to robię, oczywiście nie problem, zwykle w ogóle nie problem, tylko poświęcony czas, ale ten początkowy niepokój nie chce sobie pójść, także kolejny krok okupowany tym samym strachem. 

strasznym się stałam tchórzem.