piątek, 26 września 2014

ja i dwa komputery razem bawimy się świetnie.

jest super. 

znów mnie wszystko interesuje i nie nadążam nad otwieraniem wszystkich kart, które chcę otworzyć. komputer, drugi komputer, myszka, tacz pad, zabawa. jack white taki przystojny. 

aż żałuję, że nie kupiłam prawdziwych papierosów, tak się dobrze dzisiaj z sobą dogaduję. klawo. 

jednak może faktycznie mam kryzys w związku z warszawą. 

nie, nic mądrego, nic oryginalnego, ale wróciłam do tego co zaczęłam w danii i wylewam całą gorycz w wordzie patrząc na jacka. spo. 

trochę sobie myślę w kategoriach: jeszcze wam pokażę. a trochę: nic wam nie pokażę! taki jestem trefniś.

niedziela, 7 września 2014

szalki.


jakoś powrót uderzył mnie po głowie tym, że chyba to jest ten moment, kiedy nam się wszystkim poprzewartościowywało. każdemu inaczej, ale wszystkim przyjaźń w hierarchi wartości gdzieś się obsunęła. podium różnie - związek-praca-ja, praca-ja-związek, ja-związek-praca, związek-ja-praca... ale przyjaźń poza podium. tak może mi się tylko wydawać, ale nie wydaje mi się, żeby mi się wydawało, chyba jednak to "ja", ten "związek" i ta "praca" jakoś podbili nasz czas i energię. 

"ja" jakoś obok. to mnie linka hamulcowa rozstroi, to mnie coś ucieszy czy rozbawi, ale ogólnie jestem gdzieś obok "ja", jakiś pomysł, jakaś zgoda, niby moja, ale w sumie, to jestem tłoczkiem, który się uciska, zaciska, kurczy i napiętrza w dół, żeby tylko nie buchnąć, i tylko smutna piosenka o łampeczce przypomina, że jesień i tak idzie.

dużo myślimy o tej wojnie, która nam się wszystkim nasuwa na myśl, taka niby to możliwe, ale przecież nierealna. nasze czasy to nie czasy wojny, a nawet jeśli - to nie u nas, demokracje ze sobą nie walczą (jaka z nich niby demokracja?). 

przede wszystkim "ja", to myślę, że mnie tak uderza, "związek" też jest jakąś formą ja (pomnożoną przez dwa, takie ja i ty, ja dla ciebie i ty dla mnie?), może jednak jakoś mnie to razi, skoro w ogóle to dostrzegam, zresztą moje związkowe ja też jest przecież dominantą planów na dziś, na jutro, na wakacje. 

no oprócz tej linki. linka jest moim jutrem. linka ratunkowa.