wtorek, 29 października 2013

WTF?

no przecież zajebiście, przecież nawet wiosna jest za oknem, naprawdę zaprawdę.

więc pomysły mam dwa. albo ktoś się bawi moją laleczką voodoo, albo świat zaczyna się kończyć od naszych głów. 

środa, 16 października 2013

sztuka mówienia

wielkie słowa małą literą nie rażą aż tak jak wielkie słowa powiedziane, nawet jeśli nie głośno, to na głos. 

sens. ważne. priorytety.

prioryte-ty.

ludzie, do których mogę przyłożyć głowę.

praca nad zrozumieniem, uczucia, bycie dla, leżenie do.

słowa jako tworzywo.

poniedziałek, 7 października 2013

ja mam czas.

a kiedy ja go mam to to miasto wydaje mi się też jakieś takie. na spowolnionych obrotach. nie do końca się w nim takim odnajduję, nie do końca się odnajduję w roli osoby, która ma czas. ale uczę się wybierać, codziennie co na tak, a co na nie. bo naprawdę niewiele muszę. a całkiem wiele mi wolno, kiedy tak powoli sobie dobieram sposoby na spędzanie jednostek godzinowych. 

i kiedy dziś tak po prostu prosto stanęłam, bardzo naturalnie, czułam się dobrze. może M. by zrozumiała o co mi chodzi, kiedy przed cały dzień, a właściwie od trzech dni, myślałam o tej chwili raz na jakiś czas. konfrontacja z widmem siebie sprzed półtora roku, na dodatek odbitym od spojrzenia - po takim półtora roku jak ostatnie nawet na odbijającym się zostawia refleksy. chyba po prostu sprostałam. z wzajemnością. 

co do meritum: jestem o-ly a-ed (czyli idealnym materiałem do sprawdzenia, jak będą pracowały pojęcia weberowskiej racjonalizacji czytanej przez eliasa, który przecież czuł na karku oddech maxa, bo minęli się na tym świecie o jedyne trzy lata).